NASA potwierdza odkrycie podwodnych artefaktów z katastrofy Challengera

NASA
NASA potwierdziła w tym tygodniu, że ekipa dokumentalna znalazła kawałki gruzu z promu kosmicznego Challenger w oceanie u wybrzeży Florydy. To ważne odkrycie, które pozwoli NASA nadal honorować życie astronautów, którzy zginęli w katastrofie w 1986 roku. Według biografii, załoga kierowana przez Francisa R. „Dicka” Scobee i pilotowana przez Michaela J. Smitha, składał się z Christy McAuliffe, Ellisona Onizuka, Ronalda McNaira, Judith Resnik i Gregory’ego Jarvisa. Według 4Space, samolot eksplodował wkrótce po starcie z powodu uszkodzenia pierścienia uszczelniającego samolotu. Samolot został sprowadzony na platformę startową dzień przed planowanym obiadem, a nagłe zamrożenie spowodowało konstrukcyjną słabość krytycznego elementu, który zawiódł, zabijając astronautów na pokładzie i całą misję. Ale dzięki temu nowemu odkryciu NASA ma szansę przywrócić kawałek historii.

Misja promu kosmicznego Challenger nie powiodła się zaledwie 73 sekundy po starcie z wyrzutni na przylądku Canaveral (za pośrednictwem Historii). Wahadłowiec eksplodował w locie i rozrzucił ogromne pole szczątków. W tym wypadku zginęło siedmiu odważnych astronautów, a niepowodzenie misji przyczyniło się do powstania programu promu kosmicznego (via Astronomy).
Prawie 40 lat po katastrofie u wybrzeży Atlantyku na Florydzie ekipa dokumentalna poszukująca samolotu z czasów II wojny światowej znalazła na dnie morskim obiekt wykonany przez człowieka, który wydawał się nieodpowiedni do swojego celu. NASA donosi, że w tych dokumentach znaleziono 8-calowe kwadratowe płyty, które stanowią kultową część zbroi promu kosmicznego. Struktury znalezione przez dokumentalistów były częściowo zasypane piaskiem, ale było jasne, że to, co znaleźli, było znacznie młodsze niż około 80-letni pancerz tych samolotów.
Zespół skontaktował się później z NASA z materiałem, a naukowcy NASA potwierdzili, że to, co zobaczyli, było w rzeczywistości częścią wraku Challengera.

Teraz, gdy części Challengera zostały zidentyfikowane i znalezione, pojawia się pytanie, co zrobić z tymi informacjami. Obecny administrator NASA Bill Nelson był długoletnim senatorem z Florydy, a zanim został politykiem, służył jako kapitan armii, a później sam był astronautą (spędził sześć dni w kosmosie na promie kosmicznym Columbia w połowie stycznia 1986 r., misja tuż przed utratą Challengera), według Astronautix. Nelson i jego zespół z pewnością będą chcieli uczcić poświęcenie i odwagę swoich kolegów, którzy zginęli tego dnia w styczniu 1986 roku.

Jest prawdopodobne, że NASA poszukuje sposobów rozszerzenia obszaru poszukiwań na dno oceanu. Administracja prawdopodobnie powróci, aby przejąć ten kawałek amerykańskiej historii i pamiętać o poległych. Centrum Kosmiczne im. Kennedy’ego w Cape Canaveral na Florydzie korzysta już z wielu dawnych statków kosmicznych, które Stany Zjednoczone wystrzeliły na orbitę i z niej wystrzeliły (przez Centrum Kosmiczne Kennedy’ego). Placówka jest żywym, oddychającym hołdem dla ciężkiej pracy i poświęcenia astronautów i naukowców NASA, od wczesnych pionierów po dzień dzisiejszy. Artefakty z próbnej misji z pewnością zostaną uwzględnione w kolejnych planach NASA dotyczących budowy pomników w pobliżu przylądka Canaveral i centrum kosmicznego. Ego Kennedy’ego.

Dodaj komentarz