Gold Man by Amouage- Na podbój zachodniego klienta

Chanel No 5
Amouage Gold Pour Homme wydany w 1983 roku, jest pierwszym męskim zapachem marki utworzonej przez rządzący dom z Omanu. Zanim zatrudniono zachodniego dyrektora kreatywnego do nadzorowania katalogu, sułtan Qaboos bin Said al Said przekazał kontrolę nad stworzeniem domu księciu Sayyidowi Hamadowi bin Hamoud al bu Saidowi, który następnie zatrudnił słynnego perfumiarza Guya Roberta, aby stworzył swoją parę esencji, która została wprowadzona na rynek w tym samym czasie. Pomysł polegał na uchwyceniu stylu Bliskiego Wschodu za pomocą zachodnich metod perfumeryjnych, a wyniki są oszałamiające. Od tego czasu Amouage rozgałęził się w smugę zapachów zarówno w tonie zachodnim, jak i bliskowschodnim, ale w nic tak surowego jak ten. Gold Man przypomina mi, że koncepcje mody genderowej na świecie można słusznie przewracać z jednego regionu do drugiego, a większość mężczyzn na Zachodzie nie zostałaby przyłapana martwa w stylu, który ten zapach prezentuje.

Jest on zasadniczo aldehydowo-kwiatowym aromatem z bardzo zwierzęcą bazą o szyprowym charakterze. Tylko zagorzali fani animalistycznych kreacji lub faceci, którzy naginają się do płci ze swoimi perfumowymi gustami, docenią Gold Man poza domem Amouage. Jeśli chodzi o otwarcie formuły, to jest ono w każdym calu jak w Chanel Nr 5, wywodzącej się z pierwszego dwudziestolecia poprzedniego wieku, czy Jean Patou Joy (1930), ale ze stonowanymi aldehydami, tak że wydziela się niemal kwaśna nuta bergamotki, konwalii i olibanum. To wrażenia przeznaczone nie dla słabeuszy. Gold Pour Homme przez pierwsze 30 minut daje zapach burdelowego prześcieradła, gdy pojawia się serce indolowego jaśminu z różą i mirrą. Nuty irysa, drzewa sandałowego i paczuli robią wszystko, co w ich mocy, aby oczyścić akt, ale ta baza z mchu dębowego, ambry, piżma, labdanum i ostrego cywetu po prostu na to nie pozwala. Wszystko uspokaja się tworząc dość wybredny, pudrowy zapach, odpowiedni dla dandysów, którzy kochają swoje białe kwiatowe nuty, ale zwierzęce tony nigdy w pełni nie ustępują. Jedyną rzeczą, która naprawdę oznacza Gold Mana jako męskie perfumy dla zachodnich nosów to wątki zwierzęce. Jednak są one tak bardzo niemodne dla nosów głównego nurtu, że Gold pozostanie opcją ekstra niszową wśród i tak już niszowego katalogu. Czas noszenia mikstury to ponad 10 godzin, a siła emisji jest zaskakująco umiarkowana i po prostu świeci na skórze. Fani starego wąsacza, jakim jest Moustache Rochasa (1949) w ekstrawaganckiej formie Concentree, pokochają Gold Mana, podobnie jak faceci w stylu vintage, którzy lubią dawno wymarłego Monsieur Lanvina. Ale jeśli rzeczy takie jak Tom Ford Noir też są straszne w noszeniu, Gold będzie prawdziwym koszmarem.

Zalecane stosowanie praktycznie bez jakichkolwiek ograniczeń. Zabierz perfumy ze sobą, gdzie chcesz, ponieważ spowodują one falowanie wszędzie tam, gdzie będą noszone. Amouage Silver/Silver Cristal byłby udoskonaleniem tego pomysłu w coś bardziej przyjaznego, a Silver Cologne (2002) kolejną kontynuacją w tym kierunku. Dopiero w 2000 roku Amouage naprawdę znalazł odpowiedni sposób w kierunku zachodniego luksusowego tłumu. Oryginalna prezentacja Gold Man w kryształowym flakonie (trochę przypominającym mi ten od Chanel Nr 5 tylko bez korka) będzie najbardziej zawadiacka i męska. Podczas gdy wznowiona wersja w standardowej prostokątnej butelce Amouage będzie miała syntetyczny cyweton, zapewniający nieco bardziej suchą i bardziej mydlaną wersję debiutanckiego zapachu dla mężczyzn z tego domu. Zdecydowanie przetestuj produkt przed zanurzeniem się w nim, ponieważ Gold Pour Homme to zakup w ciemno tylko dla miłośników starych, szyprowych zapachów i pudrowych dandysów ze starożytności, gdzie pachnieć czysto niekoniecznie jest warunkiem, żeby pachnieć dobrze.

Dodaj komentarz